środa, 3 maja 2017

Orbaneja Riopico - Hornillos del Camino

Była dzisiaj Msza w katedrze w Burgos!
Ale najpierw o tym, że wczoraj zatrzymaliśmy się wieś dalej niż nam się wydawało :-) Oczywiste poprawki do wczorajszego wpisu naniosłem. A pomyłka wyniknęła z tego, że tej albergi nie ma ani w przewodniku, ani w informatorze który otrzymaliśmy w SJPdP. A dziwiliśmy się, że jest tam tak pusto - mieliśmy 6-łóżkowy pokój tylko dla siebie(!), a Jim 4 łóżka na jednego.
W Drogę ruszyliśmy dzisiaj jeszcze przed słonkiem i zdążyliśmy na 9:00 na Mszę w katedrze. Ta była stosunkowo uroczysta, ale wiernych na niej było tyle ilu celebransów. Potem kawka, śniadanko i zwiedzanie katedry - warto było wydać te 4,5 €, bo jest ona cudna.
A potem dalej w drogę. Ania chciała dzisiaj przejść ponad 30 km, a ja się zgodziłem (nie pić piwa na trasie i nie spełniać wszystkich życzeń żony - postanowienia na dalsze Camino). Wprawdzie jeszcze w Rabe Mona i Australijczyk namawiali nas by zostać, że fajna alberga, że są miejsca, ale poszliśmy dalsze 8 km. No i w Hornillos nie było miejsca w ani jednej alberdze. Siłą rzeczy wylądowaliśmy w hostelu, bo kolejnych 10 km nie dałbym rady. Ania może ... W końcu przeszliśmy dziś 32 km i trochę jeszcze po Burgos. Mamy teraz być może najlepsze warunki noclegowe na całym Camino i się z tego nie cieszymy, wolimy albergi :-)
Codziennie ofiarowujemy nasz pielgrzymi wysiłek za kogoś, do tej pory w zasadzie indywidualnie, ale dzisiaj zbiorowo - za nasze chrześniaczki. Ania ma dwie, ja mam dwie czyli razem mamy trzy. I niech mi któryś matematyk wmówi, że 2+2 zawsze równa się 4 :-) Pozdrowienia dziewczyny. A jutro chyba pójdziemy za chrześniaków ...
Acha, Ania też się dorobiła bąbla czyli blazy - malutkiej na paluchu, ofiarowuje ją w tej samej intencji (też jedną) i mamy nadzieję, że ten temat mamy już zamknięty.

Uzupełnienie po Camino:
Mimo, że spaliśmy w hostelu, to nie był nasz najdroższy nocleg na Camino, bo ten był już w alberdze w SJPdP. Poza tym nocleg w hostelu miał też swoje plusy: pokój dwuosobowy, czyściutka pościel a nie własny śpiwór itd. Tego też dnia w końcu zobaczyliśmy i poczuliśmy na własnej skórze jak się czuje zdrożony pielgrzym, który widzi w każdej alberdze ten okropny napis: "Completo".
A katedra w Burgos okazała się najpiękniejszym kościołem, który widzieliśmy na całym naszym Camino.
To był długi odcinek - 31,7 km (P)/ 33,0 km (Ap i RSJ).

 W katedrze w Burgos zostaliśmy zachwyceni tym co wykonali ludzie na chwałę Bogu
 Jedna z najpiękniejszych scen ukrzyżowania jakie widziałem [K.]

 Za takimi znaczkami podążamy wychodząc z Burgos

 Burgos pozostało już za nami ...
 

1 komentarz:

  1. Wujku i Ciociu, dziękuję za modlitwę i pozdrowienia! :) Pamiętam o Was w moich modlitwach. Owocnego pielgrzymowania! :) +
    - chrześniaczka Edyta

    OdpowiedzUsuń